2-2-2

 8-8-8

BIEG

Wywiad ze zwycięzcą naszego konkursu na najciekawszy filmik treningowy - Katarzyną Żelaskowską. Zachęcamy do czytania!

Z Katarzyną Żelaskowską rozmawia dyrektor 2-4-8 Triathlon Frombork – Cezary Leszczyński 

 

 

Cześć Kasia. 

 

Świetnie, ze udało się nam spotkać bo wiem, ze oprócz pracy zawodowej jesteś osobą dość zajętą i nie próżnujesz w czasie wolnym dla siebie. Często widujemy się na zajęciach Power Bike w klubie Calypso Fitness Zaspa w Gdańsku. Powiedz proszę o Twoich przeżyciach i motywach uczestnictwa w zajęciach. Tylko rowerki, czy też inne zajęcia propagujesz ?

 

Moją przygodę z siłownią rozpoczęłam ponad 3 lata temu,na rok przed ślubemcórki.Wiadomo,chciałam jak najlepiej wyglądać,waga też pokazywała krytyczną cyfrę…musiałam schudnąć. I tak to się zaczęło i trwa nadal .Na pierwszej wizycie na siłowni poprosiłam instruktora o wskazówki.Dostałam rozpiskę co i jak powtarzać na dostępnych w siłowni sprzętach.Jakoś tak
opornie mi to szło,ciężko było mi się zmotywować do regularnych powtórzeń.Pomyślałam,że spróbuję zajęć w grupie.I to był strzał w dziesiątkę.Na początku testowałam,szukałam ulubionych i znalazłam.Power Bike to zajęcia z moich nalepszych wyciskaczy potu.


 

 

Dlaczego Calypso Zaspa ? Powiedz co w tym Klubie jest tak atrakcyjnego, że jesteś tu stałą i aktywną Klubowiczką ?

 

Mieszkam na Zaspie,więc głównym powodem,że wybrałam Calypso jest to że na siłownię mam przysłowiowy rzut beretem.Poza tym panuje tu miła atmosfera,wszyscy są życzliwi i pomocni.


 

 

Przychodzisz do klubu często w gronie znajomych. Powiedz, może wiesz jak Oni traktują swą aktywność w Tym Klubie ?

 

Na siłowni poznałam nowych,fajnych ludzi.Wkręciłam też kilku swoich kolegów i niestety muszę przyznać,że z koleżankami mam problem.Nie powiem,na początku też się głupio czułam,większość bywalców na siłowni to jednak młodzi ludzie.Ale skoro postanowiłam sobie być zawsze młoda to musiałam się przestać tym przejmować.Ze znajomymi utworzyliśmy sobie taki Rowerowy Team Zaspa,w ramach treningu jeździmy sobie po górkach Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego,albo po trójmiejskich ściezkach rowerowych.Nie zapominamy również o Calypso Zaspa…wszyscy mamy blisko.


 

 

Wiem Kasiu, że poza regularnymi zajęciami w Calypso , poza tym wysiłkiem i zmaganiem się niekiedy ze swoimi słabościami lubisz też inne wyzwania. Prawda ? 

 

Prawda,życie nie przestaje mnie zaskakiwać.Wystarczy jeden post,czy komentarz na facebooku i od razu życie się zmienia.Tak właśnie było w moim przypadku.Któregoś razu wrzuciłam na facebooka zdjęcie,że dojechałam rowerem do Gdyni i oczywiście wróciłam do Gdańska.Kuzynka skomentowała,że teraz to powinnam zdobyć „magistra na Żuławach”.Zupełnie nie miałam pojęcia co to jest.Ale od czego jest Internet…kilka kliknięc i to był impuls szaleństwa..zapisałam się na maraton rowerowy ŻuławywKoło.Jest to cykl maratonów rowerowych,na trzech różnych dystansach.I za ukończenie każdego z dystansu otrzymuje się tytuł naukowy  Także jestem magistrem na Żuławach(77km),doktorem na Kaszubach(125km) i profesorem na Kociewiu (155km)


 

 

Wystartowałaś w najkrótszym dystansie – Triathlonowej Dwójki. Jakie były powody Twego startu, jak się czułaś przed zawodami , jakie miałaś obawy i rozterki ? 

Nigdy wcześniej ,nawet przez myśl mi nie przeszło,że mogę być triathlonistą.Wszystko przez Ciebie i znowy jeden impuls,wiadomość.Pewnego dnia…dobrze to pamiętam,po zajęciach Power Bike,jak już byłam w domu,otrzymałam w wiadomości od Ciebie takie słowa: że wiesz że jestem kobietą odważną i lubiącą wyzwania i że proponujesz mi wystartowanie w triathlonie we Fromborku.W pierwszym momencie szok…ja i triathlon,ale zaraz potem ..czemu nie !.Najpierw spytałam syna,czy chciałby mi towarzyszyć…co usłyszałam…no chyba zwariowałaś !!! No i co mi pozostało…Zapisałam się sama. A że samej smutno to namówiłam jeszcze kilka osób…samych mężczyzn,więc obstawę miałam dobrą.Nie
bałam się ,wiedziałam,że jakby co to mnie uratują :-)

 

A sam triathlon…rewelacja,impreza zycia.Miałam też super kibiców,więc wszystko zagrało.Uśmiech na mecie nie schodził mi z ust przez kilka dni.Nawet jak sobie teraz przypomnę Frombork to buzia mi się śmieje.To po prostu trzeba przeżyć…żadne słowa nie oddadzą tych pozytywnych emocji na każdym etapie tej imprezy.Muszę się też pochwalić,że biorąc udział w Triathlonowej Dwójce zajęłam drugie miejsce w swojej kategorii wiekowej …mam puchar ;-)


 

 

Co sprawiało Ci największą trudność i jak sobie to wytłumaczyłaś, aby się tego nie bać i pokonać  te dystanse?

 

W zasadzie nie zastanawiałam się nad trudnościami w triathlonie.Postanowiłam sobie ze dam radę i tak zrobiłam.Jedynie troszkę bałam się biegu,ale założenia impreza miała być bez limitu czasowego i sportowo-rekreacyjna wiec nawet gdybym trasę biegową miała przemaszerować to i tak byłabym zadowolona.


 

 

Jak dzisiaj na to patrzysz, jak to teraz oceniasz ? Jak siebie oceniasz i czy w ogóle tak jest ? Co myślisz o takich zawodach dla amatorów  wyzwań ?


Jestem bardzo zadowolona że się odwazyłam wziąć udział w takich triathlonowych zawodach.Bycie triathlonistą brzmi dumnie ,a dla amatorów takich jak ja taka impreza może być przygodą zycia,na której można pokonać wiele swoich słabości.Ogólnie bardzo żałuję,że za moich młodych lat takich imprez dla amatorów nie było,nie było też tak dostępnych i dobrze wyposażonych siłowni jak np. Calypso Zaspa.Nie było takiej mody na sport i aktywny styl życia.Dlatego też moje pokolenie tak ciężko jest aktywować w sporcie.Młodzi teraz mają więcej możliwości,co nie znaczy ze jak ja późno
zaczęłam to się nie nadaję.


 

 

Zapisałaś się już na II edycję zawodów we Fromborku. Jaki teraz dystans wybrałaś i dlaczego ? Planujesz rywalizację, czy masz też inne powody do zmagania się z  dystansem ?

 

Na druga edycję zapisałam się prawie w dniu jak ruszyły zapisy.Tym razem na czwórkę,bo trzeba sobie podnosić poprzeczkę do góry.Myslę,że pomimo,że jest to impreza na luzie to jednak nutka zdrowej rywalizacji będzie.


 

 

Kasiu, wiem, ze jesteś otwartą Osobą i różne fajne rzeczy robisz. Ogólnie chyba lubisz przełamywać swe bariery ? Czy tak ?


Przez udział w triathlonie rozkręciłam się w przełamywaniu barier…zaczęłam wierzyć w siebie,że pomimo 50 na karku daje radę,że mogę,że chcę i że to co sobie wymyślę zrealizuję.Przestałam się przejmować,że na coś jestem za stara i że nie wypada.Wszystko wypada i wszystko mogę.Oczywiście nie przestaje trenować.Chodzę na zajęcia w Calypso Zaspa,trenuję na basenie.Zapisałam się też na ParkrunGdańsk-biegi,w każdą sobotę ,na 5 km w Parku Reagana ,z pomiarem czasu.Super motywują,super ludzie,a w grupie zawsze rażniej.Dalej moją piętą Ahillesową jest bieganie,ale  walczę. Obiecałam kuzynowi,który razem z córką biega maratony,i też mijamy się w Calypso na różych zajęciach,że tak jak on postanowił,że na swoja 50tke przebiegnie maraton (i to zrobił) to ja na swoją 50tkę przebiegnę 10 km. We wrześniu odbywa się Bieg Westerplatte i to jest mój biegowy cel,mój Mount Everest,który zdobędę.


 

 

Jak sądzisz, z Twego doświadczenia czy przełamywanie swych obaw, że coś się uda lub też nie zależy bardziej od wytrenowania ciała czy pracy swego umysłu ?


Przełamywanie swoich obaw to w dużej mierze praca nad swoją głową.Jak to powiedział Mistrz Zen
„…Mówisz,że możesz,to możesz…mowisz,że nie możesz to nie możesz..więc sobie wybierz ‘Triathlon Frombork jest zdecydowanie dla wszystkich…nie trzeba mieć pianki do pływania,bo woda jest płytka i ciepła,nie trzeba mieć roweru szosowego…ja jechałam na góralu,nie trzeba też mieć wypasionego zegarka mierzacego czas,bo i tak czas mierzą organizatorzy.
Jeżeli chcesz przeżyć przygodę życia,to nie wahaj się ,zapisz się na Triarhlon Frombork. Medal gwarantowany,super zabawa również…Tylko pamiętajcie…Triathlon uzależnia !!!


 

 

Co w triathlonie 2-4-8 we Fromborku  jest takiego, że sporo osób decyduje się wystartować właśnie tu. 

 

Podejrzewam, że osoby w moim wieku, nie mające wcześniej za dużej dawki codziennego ruchu, na słowa o triathlonie dostają przysłowiowego paraliżu. Zapewne wielu osobom wydaje się że nie są w stanie pokonać takiego wysiłku. Ale to wielki błąd.. Każda osoba lubiąca odrobinę ruchu, nie bojąca się wody i umiejaca jeździć na rowerze, da radę...
Ukończy triathlon i będzie mogła się szczycić tytułem triathlonisty.


 

 

Jak mogłabyś zachęcić inne osoby do aktywności fizycznej ? Do ruchu, do systematycznych zajęć w Calypso ? A co za tym idzie także do startu w triathlonie we Fromborku ?


We Fromborku panuje tzw rodzinna atmosfera, nie ma parcia na wynik (oczywiście, każdy chce pokonać dystans jak najlepiej) Dystanse też nie są kosmiczne. Zawsze można wybrać najkrótszą opcję, a wrażenia i endorfiny na mecie będą takie jak byśmy pokonali dystans olimpijski. I jak już wcześniej mówiłam, żaden specjalistyczny sprzęt nie jest potrzebny.


 

 

Co polecasz, co rekomendujesz...powiedz innym, ze świat należy do odważnych, że warto sobie poćwiczyć, że warto stawiać sobie cele, czy coś w tym stylu … Takich kilka słów od siebie wychodzonych z Twego entuzjazmu... ;-)

 

Zachęcamile mogę, daję swoim przykładem, że pomimo wielu lat bez ruchu, pomimo wieku, systematyczny udział we wszelkiego rodzaju zajęciach sportowych bardzo dobrze wpływa na samopoczucie. W calypso są także zajęcia dla osób dużo starszych ode mnie. Ja najczęściej wybieram takie zajęcia, które “wytapiają tłuszcz” czyli wychodzę z nich umordowana, ale szczęśliwa, np. FBW. Są też zajęcia typu zdrowy kręgosłup czy pilates(na
których też bywam) I nie są one tak męczące, ale jednak bardzo wskazane.


Gorąco polecam ogolnorozumiany ruch. Dla zdrowia, dla lepszego samopoczucia, dla lepszej kondycji i lepszego życia.Teraz, w okresie postanowień noworocznych na siłowni widać lekkie zagęszczenie. Dobrze by było gdyby zapał nie skończył się w lutym. Fajnie mieć cel, nie za bardzo wyśrubowany ... mały cel, a po jego osiągnięciu ustalić sobie następny mały cel. To motywuje. Bo jak od razu ustalimy sobie za duże postanowienie, np że w ciągu miesiąca schudniemy 10 kg. Pomijając, że będzie to niezdrowe, to na bank nam się nie uda i szybko się zniechęcimy. Małe cele, małe kroczki, ale systematycznie do przodu. A że do odważnych świat należy... Koniecznie zapisz się na triathlon Frombork. Obiecuję, że po udzale w tej imprezie życie już nie będzie takie same. Będzie lepsze. Będą emocje, będą wspomnienia.


Zrób tak jak... Bez względu na to czy masz z kim, czy się boisz czy nie kliknij “zapisz się”... To wszystko, reszta potoczy się sama. I pamiętaj...

 

Zwycięzcy robią to, czego przegranym się nie chciało.
 

Pozdrawiam, Kasia

 
 
 

 

 

 

 

E-mail
Telefon
Pytanie
send
send
Question send - thank you
Please fill all the required fields
  1. pl
  2. ru
  3. en

 

MCL Sport 2018. All Rights Reserved

 

 

 

MCL Sport

ul. Anny Jagiellonki 13/14

80-034 Gdańsk

NIP 7411366605

 

e-mail: 

 

leszczynski.mcl@gmail.com

 

 

 

facebook:

 

m.me/MCLSport

 

 

Nasze zawody

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wolontariat

 

Współpraca